W jaki sposób sankcja kredytu darmowego „znalazła się” w polskim prawie?

Przepis wprowadzający sankcję kredytu darmowego został wprowadzony do polskiego prawa jako implementacja prawa unijnego. Niestety, polski ustawodawca nie dokonał tego prawidłowo. Dlaczego? Tłumaczymy w dalszej części artykułu.

Największe wątpliwości pojawiają się w wypadku kryterium kwoty kredytu kwalifikującej daną umowę jako umowę o kredyt konsumencki. Kwota w ustawie jest niższa niż w dyrektywie. Ustawa o kredycie konsumenckim stanowi, że umowami o kredyt konsumencki są umowy o kredyt w wysokości nie większej niż 255 550 zł albo w wysokości równowartości tej kwoty w walucie innej niż waluta polska. Z kolei dyrektywa unijna 2008/48/WE mówi, że nie stosuje się jej do umów o kredyt, którego całkowita kwota jest niższa niż 200 euro lub wyższa niż 75 000 euro.

Jest to istotna różnica, która stawia polskich konsumentów na gorszej pozycji niż konsumentów w innych państwach członkowskich. Przykładowo obecnie, gdy kurs euro wynosi 4.31 (stan na dzień 20 marca 2024 r.), 75 000 euro to równowartość ok. 323 000 zł. Taki kredyt powinien kwalifikować się jeszcze jako kredyt konsumencki, ale na gruncie polskiej ustawy, która zaimplementowała prawo unijne w tym zakresie, jest to sformułowane nieprawidłowo i krzywdząco dla polskich kredytobiorców. Zgodnie z zasadą pierwszeństwa prawa unijnego nad prawem krajowym, w sytuacji takiej kolizji powinniśmy stosować dyrektywę wprost.

Czy trzeba spłacać zaciągnięte zobowiązanie kredytowe, aby móc skorzystać z sankcji kredytu darmowego?

Nie. Najważniejsze w tym zakresie jest spełnienie którejś z przesłanek z art. 45 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim. Dodatkowo, Jeśli konsument spłaca kapitał, a zachodzą przesłanki do zastosowania sankcji, to kredytodawca musi być świadomy przegranego procesu przeciwko kredytobiorcy, który odmawia poniesienia kosztów kredytu. Można w tym zakresie podać przykład takiego rozstrzygnięcia, które podjął Sąd Rejonowy w Wałczu (I Wydział Cywilny, sygn. akt I C 111/220. Sąd oddalił powództwo banku w całości i uwzględnił argumentację powoda. W uzasadnieniu wyroku wskazano ponadto, że w umowie bank nie określił precyzyjnie kosztów kredytu, a postanowienia dotyczące harmonogramu spłat były niejednoznaczne i niezrozumiałe dla powoda.

Czy z sankcji kredytu darmowego można skorzystać w toku postępowania egzekucyjnego?

Jak najbardziej. Dotyczy to sytuacji, w których, z różnych względów, kredyt nie był spłacany, wskutek czego bank zdecydował się go wypowiedzieć. Następnie wygrał sprawę sądową i przystąpił do egzekucji należności. Jako przykład wyroku można podać tutaj wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie – sygn. akt I C 2151/22. Skład sędziowski wskazał, że w tego typu sprawach nie możemy mówić o powadze rzeczy osądzonej, ponieważ przedmiot pierwotnej sprawy stanowi świadczenie pieniężne w związku z wypowiedzeniem umowy kredytu, a drugiej – pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności. Oznacza to więc, że podstawą faktyczną i prawną tego drugiego jest zdarzenie, które miało miejsce już po prawomocnym zakończeniu postępowania. Oznacza to więc, że konsumenci, którzy zaciągnęli zobowiązanie kredytowe obciążone wadami pozwalającymi im na skorzystanie z sankcji kredytu darmowego, a przestali spłacać kredyt, i jednocześnie nie byli świadomi swojego uprawnienia w zakresie instytucji sankcji kredytu darmowego, mają jeszcze szansę na skorzystanie z tego prawa na etapie postępowania egzekucyjnego.


Podsumowanie

Jeśli nurtują Państwa jakieś pytania związane z sankcją kredytu darmowego, zapraszamy do kontaktu. Pomożemy w walce o kredyt bez odsetek!